Kolejny tydzień upłynął nam w klimacie arktycznej zimy. To za sprawą lektury "Anaruk, chłopiec z Grenlandii". Dobrze. Przynajmniej przypomnieliśmy sobie jak wygląda zima i śnieg.
Na koniec, żeby zebrać wszystkie wiadomości na temat Grenlandii i lektury, wykonaliśmy lapbooki.
A wiecie, że Anaruk wcale nie miał na imię Anaruk? Kto nie wierzy niech zajrzy tutaj:
http://www.poznajgrenlandie.pl/kim-byl-anaruk.html.
piątek, 28 lutego 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W ostatnim czasie zaczęłam się martwić, że moje dzieci niechętnie rysują... Wszystko na "byle jak", "na szybko"... Niesp...
-
Oj, dziwny ten nasz język ojczysty.... Mały król okazał się królikiem, a a duża piłka piłą 🤔. Cały tydzień bawiliśmy się słowami. Nie mogł...
-
Dzisiaj opowiadamy przygody Karolci, tytułowej bohaterki lektury. Plan wydarzeń: 1. Przeprowadzka. 2. Znalezienie błękitnego koralik...





Brawo Wy!!!😁
OdpowiedzUsuńDziękujemy 😘
OdpowiedzUsuń